Wyjechaliśmy wcześnie rano, żeby się pierwszy raz w życiu postrzelać. Ależ nam się nie chciało jechać....wieczór wcześniej szukaliśmy wymówki, ale że zależało od nas więcej osób, trzeba było jechać. Ja byłam przygotowana w 100%. Miałam nawet książkę, żeby w razie czego nie marudzić :)
Pierwsze strzelanie zmieniło wszystko. Na pytanie czy robimy przerwę wszyscy krzyczeliśmy ,że nieeeeeeeeeeeeeeee ;) Paintball to świetna sprawa. Niezależnie od płci czy wieku. Każdy będzie się świetnie bawił.
Zobaczcie sami jak to było.
Przygotowanie sprzętu.
Punkt obowiązkowy: Odczytanie regulaminu. Strzelać wolno. To najważniejsze ;)
Jak na świeżynki przystało uczymy się obsługiwać sprzęt.
Drużyny w komplecie. To są ONI
A to MY ;)
Tam się musimy donieść kanister pełen benzyny z piasku :)
Ostatnie ustalenia taktyczne
Końcowy rekonesans budynku
Przeciwnika wcale nie będzie łatwo znaleźć
A w której drużynie ja mam być? :)
Czas uzupełnić butle. Gaz szybko się kończy jak się strzela po drzewach ;)
Gotowi do następnej gry!
Adrenalina udzieliła się wszystkim
Satysfakcja z wygranej jest ogromna ;)
Po grze było nam dalej mało, dlatego zorganizowaliśmy mały tor przeszkód. Liczyła się celność i czas.
Najpierw biegniesz tam, a potem strzelasz do tego punktu...
Ostatnie spojrzenie na bunkry...
...i trzeba złożyć broń. Wracamy do domu. Zmęczeni ale zadowoleni. To był piękny dzień i świetna zabawa, za którą wszystkim bardzo dziękuję :)
pzdr
Katarzyna Brauner , zaglądam ostatnio na strone w poszukiwaniu zdjęć do mojego artykułu i stwierdzam fakt ze zdjęcia sa robone przez amatora :) Dużo nauki przed Pania-Panem pozdrawiam i życzę miłego dnia.... Troche mniej programów graficznych.
OdpowiedzUsuń